Konsekwencje umów międzynarodowych liberalizujących handel cz. II

Układ Europejski przewidywał obniżenie od 1.01.1997 r. cła na wyroby hutnicze z 9 na 6%. Jednak z uwagi na potrzebę restrukturyzacji tej branży, w b.r. pozostawiono te cła na niezmienionym poziomie, a negocjacje na temat przyszłego ich znoszenia są kontynuowane.

Unia zgadza się na przedłużenie pomocy dla hutnictwa tylko wówczas, gdy produkcja najbardziej dochodowych wyrobów walcowanych zostanie znacząco ograniczona. Zdolności produkcyjne polskiego hutnictwa zostały ograniczone z 17,5 min t w 1992 r. do 13.7 min t w 1995 r., a w 2001 r. mają wynieść 13,3 min t. Przewiduje się też zmniejszenie zatrudnienia o 40 tys. osób w najbliższych latach. Dla Unii liczy się jednak ograniczenie produkcji wysoko przetworzonej, która w polskim hutnictwie stanowi zaledwie połowę, podczas gdy w krajach Uni 90% produkcji ogółem. Prawdopodobnie kryją się za tym naciski koncernów UE, które chciałyby przejąć polski rynek10. Nadal pomyślnie realizowany proces rekonstrukcji technicznej tej branży (przede wszystkim wzrost udziału ciągłego odlewania stali) z pewnością by to uniemożliwił.

Strona polska argumentuje, iż huty w Unii dostawały olbrzymie środki na modernizację jako rekompensatę za zmniejszenie produkcji, natomiast w Polsce pomoc państwa ogranicza się w zasadzie do udzielania gwarancji rządowych na kredyty. Istotnym argumentem jest też potrzeba zmniejszenia olbrzymiego dystansu w poziomie rozwoju między Polską i Unią, która jest przecież dostrzegana przez stronę unijną.

W przypadku negocjacji w sprawie zmniejszenia ochrony naszego rynku pojazdów mechanicznych, strona polska zgodziła się na zniesienie ograniczeń w sprowadzaniu pojazdów użytkowych, z wyjątkiem autobusów.

Leave a Reply