Markus Rodlauer

Wielu jednak nie podziela tego niepokoju. Twierdzą oni, że obecne kłopoty polskich eksporterów nie wynikają ze spadku konkurencyjności oferowanych przez nich produktów, ale ze spadku koniunktury na najważniejszych rynkach eksportowych, w tym zwłaszcza w Niemczech. Podkreślają, iż co prawda od kwietnia 1996 r. nie następuje już dalszy wzrost oficjalnych rezerw dewizowych brutto, ale ich wysoki poziom utrzymuje się i to mimo aprecjacji dolara w stosunku do innych głównych walut. Kontynuowany jest dynamiczny wzrost nakładów inwestycyjnych, w znacznym stopniu w oparciu o importowane dobra inwestycyjne. W 1996 r. wartość inwestycji zagranicznych uległa podwojeniu w stosunku do poprzedniego roku, a inwestycje te w pierwszym okresie generują przede wszystkim import, a później dopiero eksport.

Nie ma uzasadnienia stwierdzenie, iż wysoki poziom rezerw zawdzięczamy napływowi kapitału spekulacyjnego. Napływ netto inwestycji portfelowych zmalał z ł ,2 mld USD do 200 min USD wl996 r.14. Natomiast wzrost zagranicznych inwestycji portfelowych w 1997 r. koncentruje się na długoterminowych papierach skarbowych.

Markus Rodlauer, przedstawiciel MFW przestrzega przed pokusą dewaluacji złotego, stwierdzając, iż jego korzystny efekt dla eksporterów trwałby kilka miesięcy, a kłopoty powróciłyby ze zdwojoną siłą. Obecna sytuacja zupełnie nie uzasadnia takiego kroku. Należy dostrzegać też inflacyjne skutki ewentualnej skokowej dewaluacji.

Podkreśla się często negatywne oddziaływanie deficytu handlowego na tempo wzrostu gospodarczego. W. M. Orłowski stwierdził, iż w krótkim okresie wzrost deficytu handlowego rzeczywiście może negatywnie wpływać na tempo wzrostu gospodarczego, ale nie dotyczy to średnio- i długookresowego wzrostu15.

Leave a Reply